„To ja, nie jestem postacią”. Dulce María powraca jako solistka i prezentuje „Jaula de Oro”

Jaula de Oro dulce maria fot youtube

Dulce María znów zaskakuje. Piosenka wyraża uczucie przebywania w miejscu, które nie pozwala ci się rozwijać i nie przynosi ci żadnych korzyści


Dulce María to meksykańska piosenkarka i aktorka, która podbiła serca Meksykanów i mieszkańców Ameryki Łacińskiej, ale też Hiszpanii, będąc członkinią zespołu RBD, który kilka miesięcy temu odbył udaną trasę koncertową.

Jednak teraz piosenkarka kontynuuje karierę solową i prezentuje nowy utwór „Jaula de Oro”, będący refleksją na temat opuszczania miejsc, które nie pozwalają ci się rozwijać.

Dulce María prezentuje nową muzykę – solo

Wokalistka Dulce María z wielką radością opowiada, co dla niej znaczy powrót do muzyki jako artystka solowa.

„Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę zaprezentować Jaula de Oro (Złotą klatkę), to pierwszy utwór całkowicie solowy po tej tak długiej i ogromnej trasie koncertowej, którą odbyliśmy (…) To nowy etap w moim życiu i karierze i jestem podekscytowana, że mogę się nim podzielić z fanami.”

Zagłębiając się w nazwę utworu i jego znaczenie, zauważa, że może on odnosić się do wielu życiowych sytuacji.

„Wiele osób zna to, co kryje się za tą nazwą — bo choćby klatka była ze złota, to nadal pozostaje klatką. Bardzo często, w różnych kontekstach — czy to w związkach, pracy, rodzinie czy projektach — tkwimy w czymś, co wydaje się w porządku, ale w głębi duszy wiemy, że nie jesteśmy w tym spokojni.”

Dodaje:
„Trzeba mieć odwagę, by wyjść z tego miejsca, póki jeszcze można — zanim szkody staną się nieodwracalne. O to właśnie chodzi w tej piosence: by inspirować do wyjścia z miejsc, w których nie jesteśmy szczęśliwi, w których nie możemy się rozwijać ani być w pełni sobą.”



Z dala od RBD

Solowy projekt piosenkarki jest bardzo daleki od tego, co reprezentowało RBD, bo w tym przypadku jest ona całkowicie sobą.

„To jestem ja, nie gram żadnej roli, i tym razem jest podobnie — to było krótkie, jakieś sześć miesięcy tego bardzo udanego powrotu, ale to większe wyzwanie (…). Łączę się jako osoba i artystka poprzez własne doświadczenia — poza zespołem, telenowelą, historią czy całym tym fenomenem, który zawsze będę nosić w sercu. Ale mój solowy etap jest inny — to miejsce, gdzie opowiadam swoje własne historie”.

Zapewnia, że przejście od opuszczenia grupy do rozpoczęcia czegoś niezależnego jest trudne

„Oczywiście, że tak. W końcu przeżyliśmy to wiele lat temu, odkąd zespół się rozpadł. Każdy poszedł swoją drogą. I dopiero w maju 2010 roku ukazał się mój pierwszy singiel jako solistki. Wtedy właśnie rozpoczął się ten nowy statek i ta separacja”.

Artystka zdaje sobie sprawę, że oczekiwania wobec artystów , którzy należą do popularnego zespołu, a potem zaczynają solowy projekt, są bardzo wysokie.

„Pochodząc z czegoś tak wielkiego, ludzie oczekiwaliby, że zrobisz to samo albo coś równie wielkiego, ale to trudne, to wyzwanie — jednak to bardzo odważne. Część tego, co robię, nie wynika z chęci osiągania liczb czy podążania za modą, lecz z potrzeby znalezienia wolności w wyrażaniu siebie i nawiązywaniu więzi z moimi fanami”.

Na koniec podziękowała publiczności za możliwość utrzymywania z nią kontaktu: „Nieskończone podziękowania dla tych, którzy zawsze tu są, którzy są ze mną od wielu lat, dziękuję za to, że się interesujecie, za wsparcie, a tym, którzy mnie nie znają albo nie słuchali mojej muzyki, chciałabym powiedzieć, że robię to, co robię, z pasji — aby się łączyć i czuć, że nie jesteśmy sami”.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *