Maite Perroni została sfotografowana na lotnisku Mexico City International Airport, gdy miała wsiąść do samolotu. Chociaż spieszyła się, aby zdążyć na lot, aktorka i piosenkarka znalazła chwilę, aby odpowiedzieć na kilka pytań od mediów
Kiedy wspomniałem o niedawnej propozycji Pedro Damiána, producenta Rebelde, sugerującej spotkanie wszystkich członków RBD w celu rozwiązania powstałych konfliktów, Maite, zaskoczona, odpowiedziała: „Nie słyszałam o tym, ale nie… nie wiem”.
Jej krótka odpowiedź sugerowała, że przynajmniej do tego momentu nie wiedziała o ofercie twórcy programu telewizyjnego, choć nie odważyła się przedstawić swojej opinii na temat tej możliwości.
W odniesieniu do sprawy sądowej, z którą mierzy się z byłym menedżerem zespołu popowego, Guillermo Rosas, celebrytka była ostrożna w swoich słowach. „Cóż, słuchajcie, to jest długotrwały, złożony problem. Każdy słyszał tę historię inaczej, to mogę wam powiedzieć” – powiedziała, próbując skierować się w stronę wejścia na pokład.
Pośród zamieszania reporterzy wypytywali ją również o jej pozorne wyobcowanie z kolegami z zespołu: Dulce Maríą i Anahí, i czy wpłynie to na możliwość ponownego zjednoczenia grupy. Perroni wolała jednak nie rozwijać tematu i z uśmiechem zakończyła rozmowę słowami: „Całusy”.
Krótka interakcja artystki pozostawia wiele pytań o obecną sytuację między członkami RBD i możliwości osobistego spotkania poza sceną. Tymczasem fani pozostają czujni na wszelkie wiadomości, które mogą dać nadzieję na ponowne zobaczenie wykonawców zjednoczonych w harmonii.

