Christian Chávez opowiada o miłości i o tym, jak wyleczył swoje rany

Christian Chávez fot Instagram

Christian Chávez otwiera serce na burzliwe relacje, które naznaczyły jego życie, odsłaniając historię osobistego uzdrowienia


Piosenkarz Christian Chávez w ekskluzywnym wywiadzie dla TVNotas opowiedział o niektórych trudnych aspektach swojego życia, w tym o skandalicznych związkach romantycznych, które miał przez 41 lat i jak trudno było iść naprzód. Jednak meksykański piosenkarz wyjaśnił, że zawsze znajduje sposób, aby kontynuować i że na tym etapie czuje się spokojny i jest singlem.

Ta droga była bardzo skomplikowana. Przez pięć lat byłam na terapii, pięć lat dekonstrukcji i rekonstrukcji. Doszłam do punktu, w którym mówię: 'Chciałbym mieć coś zdrowego, coś z oderwania’, ale dorastaliśmy też w społeczeństwie, w którym wmawia się nam, że potrzebujemy kogoś, kto nas dopełni, naszej bratniej duszy” – powiedział w wywiadzie dla TVNotas.

Od samego początku Chávez wspomniał o przeszkodach, na jakie natrafił ze względu na swoją orientację seksualną, a lata temu ujawnił, że podczas kręcenia RBD nie mógł powiedzieć, że jest gejem ze względu na politykę firmy. Ponieważ miał kontrakt, musiał zachować dyskrecję, aby uniknąć konfliktu prawnego. Po tym wszystkim aktor wyjaśnił, że czuje się komfortowo z osobą, którą jest.



„Teraz, po tak wielu pracach, mówię: 'Jestem kompletną osobą. Jestem szczęśliwy.’ Mam 40 lat i już pogodziłem się z wieloma rzeczami. Gdyby pojawił się ktoś, z kim mogłabym nawiązać zdrowy kontakt, byłoby wspaniale, ale jeśli nie, nie potrzebuję już nikogo, kto by mnie 'uzupełniał’” – powiedział podczas ekskluzywnego wywiadu.

Jego związki romantyczne naznaczyły go, ponieważ ożenił się w Kanadzie w 2005 roku. W 2007 roku wyciekły zdjęcia z ich ceremonii, ale w 2009 roku wszystko się skończyło, co doprowadziło do sporu prawnego o majątek. W 2011 roku inna osoba weszła w jego życie i rozstali się w 2013 roku z powodu aresztowań i domniemanej przemocy. Od 2018 do 2020 roku miał inny związek romantyczny, a ta osoba oskarżyła go o rzekome uderzenie go, a Chávez pozwał go o zniesławienie.

„Rany związane z potrzebą uznania, odrzuceniem, akceptacją, z potrzebą bycia kochanym. Myślę, że to właśnie nad tymi ranami człowiek najczęściej próbuje pracować. Nadchodzi moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że nie da się ich całkowicie uleczyć, ale uczysz się z nimi żyć” – dodał podczas wywiadu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *