Artystka podzieliła się osobistym świadectwem, w którym wyjaśniła, jak negatywne doświadczenie ze szkoły naznaczyło jej dorastanie i jak z czasem udało jej się nadać mu nowe znaczenie.
Podczas niedawnego wystąpienia Anahí otwarcie opowiedziała o epizodzie ze szkolnych lat, w którym padła ofiarą bullyingu ze strony kilku koleżanek. Jak relacjonowała, sytuacje te miały miejsce w okresie szczególnej wrażliwości typowej dla wieku dojrzewania i pozostawiły w jej życiu znaczący ślad emocjonalny.
Z biegiem czasu, już jako osoba publiczna dzięki sukcesowi Rebelde, artystka niespodziewanie spotkała niektóre z tych osób. Wspomnienie, zamiast wywołać urazę, stało się dla niej okazją do refleksji nad krzywdą, empatią i procesami osobistego uzdrowienia.
Niespodziewane spotkanie podczas nagrań do Rebelde / Zbuntowani
Anahí opowiedziała, że te same dziewczyny, które źle ją traktowały w szkole, pojawiły się na planie telenoweli w Bosque Real, stojąc za barierką jako fanki projektu. Gdy je rozpoznała, poprosiła ochronę, aby pozwolono im podejść i je przywitać — gest, który opisała jako jeden z najtrudniejszych i najbardziej znaczących w swoim życiu.
Artystka wyjaśniła, że witając je, zrozumiała, iż wiele raniących zachowań wynika z okresów własnej kruchości, a niekoniecznie ze złej woli. Ten moment — jak podkreśliła — był dla niej uzdrawiający, ponieważ pozwolił jej zamknąć pewien etap i uświadomić sobie, że osoby, które kiedyś wyśmiewały jej pracę, dziś są fankami tego, co kiedyś krytykowały.

