Dulce María ogłasza, że jej druga córka urodzi się w marcu. Artystka dzieli się zdjęciami z córką, refleksjami o macierzyństwie po 40. roku życia i życiu rodzinnym z Paco Álvarezem.
Dulce María przeżywa jeden z najważniejszych momentów swojego życia. Już za kilka tygodni ponownie zostanie mamą, a w mediach społecznościowych dzieli się radością z ostatniej prostej drugiej ciąży, którą przeżywa u boku męża, Paco Álvareza. Artystka pokazuje swoją rosnącą ciążową sylwetkę i czułe chwile z córką, Maríą Paulą. Marzec stał się najbardziej wyczekiwanym miesiącem dla całej rodziny — pełnym emocji i odliczania do narodzin drugiej córeczki.
Dulce María w ostatnich tygodniach ciąży
W najnowszym poście na Instagramie piosenkarka opublikowała serię zdjęć, na których pozuje w eleganckim czarnym płaszczu, a jej córka z czułością dotyka i całuje jej brzuch. Na jednym ze zdjęć widać tort z napisem „Marzo, próximamente”, potwierdzający miesiąc narodzin dziecka. „Nadszedł ten miesiąc! Marzec 2026… czekamy na ciebie” — napisała Dulce María.
Refleksje o macierzyństwie i życiu po czterdziestce
Artystka podzieliła się również przemyśleniami dotyczącymi tego etapu życia. Wejście w czterdziesty rok przyniosło jej nową perspektywę — zarówno zawodową, jak i rodzinną. Przyznała, że jej kariera musiała zwolnić tempo po narodzinach pierwszego dziecka, ale nauczyła się akceptować ten proces:
„Jest wiele rzeczy, które kocham w tym etapie, jak to, że mogę pracować, mimo że musiałam zrobić przerwę po zostaniu mamą”.
Dulce María i Paco Álvarez: rodzina w komplecie
Wraz z mężem, Paco Álvarezem, artystka przeżywa ten czas z wdzięcznością. Para wychowuje już córkę Maríę Paulę, a teraz przygotowuje się na powitanie drugiej dziewczynki.
Dulce María przyznała, że nie spodziewała się zajść w ciążę w wieku 40 lat:
„Szczerze, nie wyobrażałam sobie siebie w ciąży w wieku 40 lat… A jednak Bóg nas zaskakuje i wierzę, że nie bez powodu mamy tę misję”.

Dojrzałość, zmiany i nowa wersja siebie
Piosenkarka mówi, że nauczyła się słuchać swojego ciała i akceptować zmiany, jakie niesie ze sobą ten etap. Po ponad trzech dekadach intensywnej pracy przyznaje, że przerwy bywają trudne, ale jednocześnie otwierają drzwi do nowego rozwoju:
„Czasem czuję, jakbym żegnała wersję siebie, którą znam… Ale staram się czerpać z tego doświadczenia i mądrości”.


